środa, 20 kwietnia 2011

"Opowieści kosmikomiczne" Italo Calvino



Dziś może jest inaczej, ale wtedy Księżyc, a raczej jego brzuch, jednym słowem ta jego część, która przesuwała się najbliżej Ziemi, prawie po niej szorując, pokryty był skorupą z ostro zakończonych łusek. Przypominało to brzuch ryby, nie tylko wyglądem, ale, o ile pamiętam, także i zapachem, który może nie był zapachem żywej ryby, może trochę delikatniejszy, jakby wędzonego łososia.

***

na dzień przed tym, zanim przeczytałam te słowa, zadałam pytanie: ciekawe, jaki jest zapach Księżyca? wymyśliłam sobie, że pachnie algami- tu mam odpowiedź i okazje się, że dużo się nie pomyliłam :) a działo się to gdy w Jego poświacie urywaliśmy z drzewa kwitnącą gałązkę do wazonu :) 

piątek, 25 lutego 2011

"1Q84/2" Haruki Murakami

Czechow powiedział, że jeżeli w opowieści pojawi się pistolet, to musi wystrzelić.(...) Chodziło o to, że nie należy wprowadzać do opowieści niepotrzebnych rekwizytów.

***


Urodzin się nie wybiera, ale można wybrać, jak się umrze.


***


Niewątpliwie nie ma sensu na nowo pisać przeszłości (...). Choćby się z wielkim zapałem i dokładnością na nowo pisało przeszłość, zasadniczo nie zmienią się okoliczności, w jakich człowiek obecnie się znajduje. Czas ma w sobie wielką moc całkowitego niwelowania narzuconych mu na siłę zmian. Na pewno nałożyłby swoje własne poprawki na te wcześniej wprowadzone, aż sytuacja odzyskałaby swój pierwotny bieg. Być może zmieniłoby się kilka drobnych faktów.


***


Jeżeli nie wierzysz w świat i jeżeli nie ma w nim miłości, wszystko jest tylko imitacją. W żadnym z tych światów, w żadnego rodzaju świecie w większości przypadków nie jest widoczna linia oddzielająca hipotezy od faktów. Można ją tylko zobaczyć oczami duszy.

***


Musisz przejść ciężką próbę. Kiedy ją przejdziesz, powinnaś wszystko zobaczyć we właściwej postaci (...). Nikt dokładnie nie wie, czym jest śmierć, dopóki naprawdę nie umrze.

***


Znów rozejrzała się powoli po pokoju. Zupełnie jak pokazowe mieszkanie, pomyślała. Czyste, w jednym stylu, jest w nim wszystko, co potrzebne. Lecz bezosobowe i obce, to jedynie i m i t a c j a. Gdyba przyszło mi umrzeć w takim miejscu, byłaby to niezbyt przyjemna śmierć. Ale czy śmierć może być przyjemna tylko dlatego, że zmieni się dekoracje? A poza tym na dobrą sprawę cały świat, w którym żyjemy, przypomina ogromne pokazowe mieszkanie. Wchodzimy tam, siadamy, pijemy herbatę, patrzymy na widok za oknem, a kiedy przyjdzie czas, kłaniamy się i wychodzimy. Meble, które tam stoją, to tylko przypadkowo zgromadzone imitacje. A księżyc za oknem może być przecież z papier mâché.


***


(...) ludzie tracą codziennie czterdzieści milionów komórek naskórka, które zamierają, złuszczają się i znikają w powietrzu jak niewidzialny drobny pył. Być może dla tego świata jesteśmy jak komórki naskórka. Jeśli tak, nie byłoby nic niezwykłego w tym, że pewnego dnia ktoś nagle znika.


***


Księżyc był sprzymierzeńcem ludzkości jeszcze przed wynalezieniem ognia, narzędzi i języka. Jak dana przez Boga lampa czasami jasno oświetlał pogrążony w ciemności świat, łagodząc strach. Jego fazy dały ludziom pojęcie czasu. Uczucie wdzięczności za tę bezinteresowną hojność księżyca pozostało wyraźnie zapisane w genach i odczuwane jest nawet w dzisiejszych czasach, które wyeliminowały ciemność z większości miejsc.


***


Chciała się znaleźć w jego ramionach. Chciała, żeby ją pieścił swoimi dużymi dłońmi. Chciała czuć jego ciepło na całym ciele. Chciała, żeby ją głaskał od stóp do głów. I żeby ją ogrzał. Żeby odegnał to przenikające ją na wskroś zimno. A potem żeby w nią wszedł i zdecydowanie wszystko w środku zamieszał. Jakby mieszał łyżeczką kakao. Powoli i do dna. Gdyby tak zrobił, mogłaby od razu na miejscu umrzeć. Naprawdę.


***

nieprzyzwoicie tani czwartek w muzie/ grzane wino w dragonie/ księżyc świecący w dzień/ podróż do warszawy/ nieopanowana ochota na kakao, którego nie lubię... ta książka została napisana dla mnie :)



sobota, 1 stycznia 2011

"Psy szczekają" Truman Capote





  
Śmierć marzenia nie jest mniej smutna od śmierci, a pragnienia tych, co przegrali, są równie głęboką żałobą.



b


Samotne podróżowanie jest wędrówką przez pustkowie. Ale jeżeli kocha się dostatecznie mocno, czasami można widzieć za siebie i za kogoś drugiego.

b

Budzić się rano, wiedzieć, że jest się tutaj i że zawsze można być sobą, nigdy kimś, kto nie jest nami.

b

- Czułam się tak, jak bym nie mogła dalej żyć, i wtedy znalazłam Monroe. To jest Monroe- pogładziła kotka- i przez niego zrobiło mi się wstyd, on tak bardzo pragnie żyć, a jeśli może on, to czemu nie ja?

b b

Człowiek wrażliwy ma pięćdziesiąt doznań tam, gdzie inny może mieć tylko siedem. Ludzie wrażliwi są tacy wyczuleni, tak łatwo ich brutalizować i urazić właśnie dlatego, że są wrażliwi. Im ktoś jest wrażliwszy, tym bardziej ulega brutalności, pokrywa się strupami. Nigdy się nie rozwija. Nigdy nie pozwala sobie odczuwać czegokolwiek, bo zawsze czuje zbyt wiele.

b

Rzeczywistość odzwierciedlona jest samą esencją rzeczywistości, prawdziwszą prawdą. Kiedy byłem dzieckiem, uprawiałem pewną malarską zabawę. Na przykład oglądałem krajobraz: drzewa, obłoki i konie wędrujące w trawie, a potem wybierałem sobie jakiś detal ogólnego widoku- powiedzmy trawę przygiętą powiewem- i obramowywałem go dłońmi. Wtedy ten detal stawał się esencją krajobrazu i wychwytywał w pryzmatycznej miniaturze prawdziwą atmosferę panoramy nazbyt rozległej, by objąć ją w inny sposób. Albo też kiedy byłem w obcym pokoju i chciałem zrozumieć ten pokój oraz naturę jego mieszkańców, wodziłem selektywnie oczami, dopóki nie odkryły czegoś- promienia światła, zdezelowanego fortepianu, wzoru na dywanie- co wydawało się samo w sobie zawierać cały sekret. Wielka sztuka składa się z wybranych szczegółów, albo urojonych, albo tak jak w "Z zimną krwią", będących destylacją rzeczywistości.

b

Mój kochany, naprawdę nie ma sensu dawać podarku, jeżeli nam samym nie jest też drogi.

b

... nieprzespana noc/ smutek/ boże narodzenie/ pociąg/ rozmowa ze starszą kobietą na temat "leciwych książek"/ nieszczelny termos i rozlana herbata z prądem...